Już piątego kwietnia o godzinie 17:30 rozpoczną się rozgrywki Europejskiej Ligi World of Tanks. Poniżej mogą Państwo znaleźć krótki opis drużyn:

 

Grupa nr 1:

  • Zespół z półwyspu Iberyjskiego (MOARR) zaprezentował się z dobrej strony pokonując w poprzedniej edycji GO, czy 3PX (Francja). „Wisienką na torcie ” było ich starcie z drużyną FAME, która omal nie została wyeliminowana przez słabo rozpoznawalnych Hiszpanów. Szczególnie warto przypomnieć dwie rundy na mapie Piaszczysta Rzeka – wielu oglądających nie mogło wyjść ze zdziwienia, kiedy MOARR wygrało po stronie atakującej i broniącej. Po czasie drużyna FAME przyznała się do niecelowego zlekceważenia MOARR. 

 

  • HOLY BAT to debiutant w lidze TVP obok którego nie powinno się przechodzić obojętnie. Grają tam chociażby FC_DYNAMO (wielokrotny uczestnik LAN-ów rosyjskiej ProLeague, założyciel kanału na YT, które ma 41 tysięcy subskrybentów), Extreme_arm (dwukrotny uczestników „lanów” 7×7, właściciel kanału na YT z prawie 11 tysiącami subskrybentów) czy Vors9n (zwycięzca WCG z 2013 roku, gracz Virtus.Pro, Unity czy Tornado ROX).  

 

  • NOMI to najmniej doświadczony zespół ze swojej grupy. Dwójka z ich graczy uczestniczyła już w europejskiej lidze (_sokol_ i M4RC3L) – dla innych zdaje się być to pierwsze spotkanie z 7×7. Czy NOMI sprosta oczekiwaniom, które wobec nich stawia polska społeczność?  Gdybym miał zaryzykować i wytypować najmocniejsza cechę Polaków to wybrałbym dobór taktyk – czasem banalnych, ale niekiedy niekonwencjonalnych i odnoszących sukces.

 

  • WhoCares to zespół, który grał w dwóch ostatnich sezonach europejskiej ProLeague. Ze starego składu pozostali tylko kapitan Pur3_Skill oraz C3nTy. Reszta graczy jest jednak szeroko rozpoznawalna: Piotrix, Juz3k, sokar, Rysiek, Jager czy Orzech to nazwy, które zawsze wywołują dreszcze u przeciwników (nie tylko podczas bitew klanowych). Mieszanka starych ESL-owych wyjadaczy i młodych wilków powinna zaowocować w niezwykle widowiskową i skuteczną grę. 

 

 

Grupa nr 2:

  • PREPALOS – czeska drużyna, której nazwa oznacza “dymienie w głowie” podczas zbyt skomplikowanych i przekalkulowanych zagrań. Dwukrotnie podczas europejskich lig World of Tanks dotarli do finału, w których przegrali (z TORND i z FAME). Czesi są przykładem drużyny dobrze zgranej, która radzi sobie wyśmienicie w walce na małych przestrzeniach. Ich minusem jest dobór taktyki oraz wolne rotacje maszyn po mapie (czasami). Groźni, ale ze stępionymi zębami.

 

  • Never On The Top to czesko-słowacka formacja – pojawili się oni jednokrotnie w naszych rozgrywkach europejskiej lidze przegrywając z TORND (0:5). Ich młody wiek, oraz ogromne ambicje nie pozwolą im na bierne przyglądanie się pojedynkom w ich grupie. Oby doniesienia o dużej liczbie rozegranych treningów odniosły wymierny skutek.

 

  • SOLNCE (ex TORND) to pierwsza drużyna z rosyjskiego serwera, która pojawiła się europejskiej lidze. Przez dłuższy czas dominowali oni scenę formatu 7×7 wygrywając bądź przegrywając w finałach. W raz z biegiem czasu ich przewaga zmalała. Podczas ostatniego turnieju otrzymali oni określenie „kolos na glinianych nogach” nawiązujące do historii Rosji. Dosyć nieoczekiwanie dołączył do nich call_me_piotr – polski streamer i jeden z najlepszych graczy 7×7 i 15×15 w Europie. Krótko mówiąc: nowe SOLNCE to projekt wynikający z rozwoju drużyny TORND. 

 

  • UNL (Unlimited Gaming) to debiutanci w europejskiej lidze. Trudno określić ich możliwości, jednak nie można im odmówić werwy oraz pewnych umiejętności w bitach losowych i klanowych. Są to gracze, którzy z pewnością będą chcieli pokazać na co ich stać w starciu z bardziej doświadczonymi przeciwnikami.