W finale drabinki przegranych spotkało się dzisiaj NOMI z GO, którzy zmierzyli się w formacie BO13 (do siedmiu zwycięstw).Formacja sokoła rozpoczęła fantastycznie mecz wygrywając po trzech mapach… 5:1 (Urwisko, Prochorowka, Stepy). Zawodnicy NOMI stanęli na wysokości zadania i potrafili wygrywać pojedynki strzeleckie z wyżej notowanymi graczami GO. W szczególności imponował sam sokół, który wielokrotnie dominował nad Kecajem. W trakcie czwartej mapy obie drużyny wygrały po swoim ataku (Ruinberg – 6:2 dla NOMI). Mecz był już praktycznie skończony – w trakcie 9. rundy NOMI miało 250% punktów wytrzymałości zespołu GO, którzy… nie poddali się. Do samego końca rundy wytrwali na swoich pozycjach co się opłaciło. Drużyna Kecaja odbiła się od dna wygrywając następnie wszystkie możliwe rundy. Łącznie zwyciężyli oni w trakcie sześciu rund z rzędu, co jest rekordem tego turnieju. Oba zespoły zasługują na słowa uznania, ponieważ dali z siebie wszystko. Jutrzejszego dnia to GO zmierzy się z Polskim Słońcem o godzinie 17:00.