W trakcie sobotniej transmisji zespół GO otrzymał możliwość zaprezentowania się przed liczną, polską publicznością. Ich przeciwnik, ASPIRE, jest ekipą zebraną ze starych gwiazd rosyjskiej Pro League i z młodych wilków, dla których panujący format jest odskocznią od 15×15. Rosyjska formacja zagrała niezwykle solidnie na Himmelsdorfie, gdzie grający Polacy nie mieli ani jednego słowa do powiedzenia (0:2). Remis na Kopalniach (1:1) pozwolił drużynie GO na powrót do meczu, który nastąpił podczas trzeciej lokacji – Miasta Duchów. Polacy najpierw odparli dynamiczny atak rywala, żeby chwilę później brawurowo przejąć bazę przeciwnika w mniej niż dwie minuty (3:3 po trzech mapach). ASPIRE obudziło się jednak z letargu i nie pozwoliło sobie na wyrwanie zwycięstwa przez GO – czwarta mapa (Stepy) padły w całości łupem rosyjskiego zespołu. Warto dodać, że większość bitew (poza Himmelsdorfem) było niezwykle wyrównanych.